Wspólnota Cenacolo Polska

MATKA ELVIRA

GŁOS PAPIEŻA

KSIĄŻKA "PRZYTULENIE"

NASZE CZASOPISMO

mama Weronika KopiowanieWitam, jestem Weronika. Przez Wspólnotę Cenacolo Jezus na nowo wszedł w moje życie, a Jego Matka stała się mi bardzo bliską, a Tej zawsze bardzo mi brakowało.

Odkąd pamiętam zawsze pragnęłam być blisko Boga, chociaż niewiele rozumiałam i moja świadomość i doświadczenie wiary były bardzo ubogie. W dzieciństwie ograniczało się do niedzielnej Mszy św. i codziennej modlitwy wieczornej, która była obowiązkowa. Takie tradycyjne praktykowanie religii przestało mi wystarczać w wieku dojrzewania, brakowało mi żywej relacji z Panem Bogiem i boleśnie odczuwałam trudności z jakimi borykali się moi rodzice. Kiedy dorastałam często wołałam do Boga, aby zaingerował w moje życie i w życie moich rodziców. Po latach widzę, że Bóg wysłuchuje wszystkich modlitw, ale nie zawsze wchodzi w nasze życie tak jak my tego oczekujemy. W szkole średniej spotkałam młodzież zaangażowaną w ruch Światło Życie i na rekolekcjach wakacyjnych oddałam swoje życie Jezusowi. Wtedy chyba nie miałam jeszcze pełnej świadomości tego co się wydarzyło. Na pewno zaczął się w moim życiu etap bardzo piękny i ważny, dużo pozytywnych emocji, trochę pracy nad sobą. Życie pokazało jednak, że miałam jeszcze wiele do zrobienia, moja wiara była zbyt słaba w chwilach próby, moje wybory w życiu nie zawsze były zgodne z wolą Bożą i nie potrafiłam Bogu dochować wierności. Był taki czas kiedy zaczęło mi brakować Matki Bożej, zazdrościłam nawet niektórym ludziom takiej Maryjnej pobożności, której nie wyniosłam z domu. Tu też Pan Bóg odpowiedział na moje potrzeby i zbliżył mnie do Matki swojego Syna.

W życie małżeńskie weszłam dość spontanicznie, by nie powiedzieć pochopnie na co pewnie duży wpływ miała moja sytuacja rodzinna. Na początku wszystko układało się bardzo dobrze, byliśmy szczęśliwymi kochającymi się małżonkami. W rok po ślubie urodził się nasz pierworodny syn Karol, piętnaście miesięcy później nasz drugi syn Łukasz, a po kolejnych pięciu latach nasza ukochana córeczka Paulina. Mimo różnych trudności byliśmy zgodną rodziną, mój mąż Ignacy wspierał mnie abym mogła dokończyć rozpoczęte studia, cała najbliższa rodzina była zaangażowana w pomoc w wychowywaniu dzieci. Jednak nadmiar obowiązków powodował, że coraz mniej rozmawialiśmy ze sobą i z dziećmi, zaczęły się nieporozumienia we współżyciu małżeńskim, których źródłem był problem czystości.

Kiedy chłopcy zaczęli dojrzewać odsłonił się cały ogrom naszej biedy i problemów rodzinnych, które narastały przez lata bo nie mieliśmy czasu, aby ze sobą rozmawiać, a nasza rodzinna modlitwa od lat była jeszcze jednym codziennym obowiązkiem, który należało wykonać.

Kiedy zorientowałam się, że Karol jest uzależniony od alkoholu i innych środków odurzających, a Łukasz jak burza idzie w jego ślady zaczęłam wołać do Boga o ratunek. Z pomocą przyszła nam Maryja i całą rodziną pojechaliśmy do Medugorje, gdzie błagałam Matkę Bożą o ingerencję w nasz życie, prosiłam ją by uratowała nasze dzieci. Wtedy też poznałam Wspólnotę Cenacolo i poczułam, że to będzie odpowiednie miejsce dla naszych synów. Droga przed nami była jednak jeszcze dość długa. Maryja przeprowadziła nas przez ciężką chorobę, a potem śmierć mojego męża Ignacego. Równocześnie Karol rozpoczął przygotowania do wstąpienia do Wspólnoty. Po kolejnym roku Łukasz poczuł potrzebę wstąpienia co było namacalnym działaniem Opatrzności Bożej przez wstawiennictwo Matki Bożej. Po śmierci męża Wspólnota stała się moją druga rodziną, zachwycił mnie przykład życia Matki Elwiry i wielu młodych, którzy poświęcili swoje życie Jezusowi. Kolejny raz w życiu doświadczyłam żywej obecności Boga w moim życiu, widziałam jak Jezus leczy moje dzieci, na licznych spotkaniach i rekolekcjach wspólnotowych dotykał z miłością mojego serca, na nowo odzyskiwałam radość życia i ufność w Opatrzność Bożą. To w Cenacolo doświadczyłam prawdziwej przyjaźni, nauczyłam się zapominać o sobie, a jednocześnie otwierać na potrzeby innych, doceniłam obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie, który jest obecny w każdym domu. To On przemienia serca naszych dzieci i nas rodziców, pragnie tylko abyśmy się na chwilę przed Nim zatrzymali i im częściej nam się to udaje tym więcej pokoju wlewa w nasze serca. Teraz, kiedy obydwaj synowie opuścili już Wspólnotę Cenacolo i stawiają pierwsze kroki starając się żyć dobrze, ufność w Boże Miłosierdzie jest mi szczególnie potrzebna.

WYBIERZ JĘZYK

MODLITWY

EWANGELIZACJA

WIZYTY

553122
Dziś
W tym tygodniu
W tym miesiącu
329
2575
5638

Copyright © Wspólnota Cenacolo 2014. All Rights Reserved.